czwartek, 24 lipca 2014

Całuśny vintage...

Moja pierwsza praca z bielenia drewna. Wypieszczona, dla lepszego wydobycia słojów drewna pokusiłam się o szczotkowanie druciakiem, ostatnia warstwa szlifowana watą metalową więc działo się. Efekt końcowy ucieszył mnie bardzo, kosztem niestety moich dłoni - ale nic to!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz